Blog: czarny-blues
Autor: Magda
Oceniająca: Brunette
1. Pierwsze wrażenie:
Czarny blues, no cóż, adres nie jest zbyt oryginalny, bo z tego co wiem, jest to tekst piosenki, a także tytuł filmu. Wpisując go w Google, wyskoczyło mi kilka stron o takiej nazwie, więc nie wiem co, może on oznaczać, czego można się spodziewać. Belka jest jedynie rozwinięciem adresu o kilka wyrazów, nie ma w niej żadnego przekazu, żadnego głębokiego sensu, nic czym można by się zachwycić. Nie jest to zbyt przyciągające. Pierwsze wrażenie jest średnie.
3/5
2. Grafika.
Nagłówek przedstawia czajnik na podgrzewaczu oraz filiżankę z kawą stojącą na podstawce, resztę nagłówka zajmuje napis "Czarny blues o czwartej nad ranem. Śpiewamy bluesa, bo czwarta nad ranem. Tak cicho, by nie zbudzić sąsiadów. Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie. Myślałby kto, że rodem z Manhattanu. Czwarta nad ranem.", czyli cytat z piosenki Starego Dobrego Małżeństwa - Czarny blues o czwartej nad ranem. Nie ma w tym zbyt wiele oryginalności i zaczynam się zastanawiać, jaki ma to związek z tematyką bloga. Wszystko utrzymane jest w fioletach i różu. Kolory są stonowane, ładnie wyglądają. Czcionka jest czytelna, ładnie wpasowana w nagłówek i tło. Cały blog jest estetyczny, nie ma w nim wielu rzeczy mieszających się ze sobą, tworząc bałagan. Podoba mi się na Twoim blogu, bo nie ma w nim nic rażącego, bijącego w oczy. Czyta się łatwo, więc nie ma z niczym problemów.
10/15
3. Treść
Przechodzimy do najważniejszej części bloga czyli treści.
Zaczniemy od bohaterów. Jest ich wiele, a wspólnym ich mianownikiem jest płeć. Różnią się wszystkim- wiekiem, stylem życia, miejscem zamieszkania oraz charakterem.
Pierwszą bohaterką jest Magda. Nałogowa palaczka, nie powalająca urodą, ale jednak czymś przyciąga. Jest naturalna. Gdy ją poznajemy zajęta jest liczeniem rzęs. Po zapisaniu ich stanu, idzie przygotować się na spotkanie z mężczyzną, który się jej podoba. Urzekła mnie tym, że choć nie należała do piękności, właśnie za taką się uważała. Dla mnie najważniejsze jest piękno wypływające ze środka, coś jak dobroć, serdeczność, ja nie oceniam po pozorach. Najważniejsze, że nie poddała się i gdy zobaczyła swojego lubego z inną kobietą, nie załamała rąk, jednak wierząc, że coś może ich połączyć. Wydaje się bohaterem o wielkiej wierze, otwartości i wrażliwości. W tak krótkim tekście zawarłaś wszystkie nadzieje bohaterki, jej rozterki. Dałaś nam ją poznać, nie rozdrabniając się w szczegóły, aczkolwiek wiemy o niej wiele.
Następną postacią jest Szatan. Malowała ona portret kobiety, która nienawidziła swojego byłego. Malarz obiecał jej, że jeżeli obraz się uda, to pozwoli jej odegrać się na mężczyźnie, lecz zastrzegła, że jeżeli coś pójdzie nie tak, to ją spotka kara, co dowodzi o jej prawdomówności i nie owijaniu w bawełnę. Jest to osoba dostrzegająca piękno w nienawiści. Szatan smakował się w bólu. Przypada ona do gustu, dzięki swoistemu stylowi bytu. Z jednej strony zamknięty, a z drugiej otwarty na piękno. Taka postać przyciąga czytelnika.
Trzecią postacią była umierająca wdowa. Przeczuwając bliską śmierć, pierwszy raz od dawna się uśmiecha, bo kojarzy ona, że wreszcie połączy się ze swoim zmarłym mężem. Cierpiała ona każdego dnia, oderwana od świata, bo nie widziała sensu w oglądaniu telewizji lub słuchaniu radia. Czasami brała do ręki rzecz, którą on miał w rękach i płakała. Dla niej czas rozłąki był męczarnią. Nie jadła, czasem piła wodę z kranu, bo bez niego czuła się jak wrak, połowa całości. Czekała na koniec wręcz z uwielbieniem. A gdy miał nadejść, zasnęła z uśmiechem, odnajdując to, co straciła. Jest to postać tragiczna i prosta za razem. Po przeczytaniu jej historii, człowiek sam zaczyna się zastanawiać nad życiem i śmiercią.
Czwartą postać poznajemy z rozmowy z chłopakiem, którego kochała. Kiedy wreszcie zdecydowała się mu o sobie opowiedzieć, dawno odkochała się. Prowadzi z M. rozmowę o wszystkim i o niczym, nagle konwersacja przechodzi na poważne tematy, a chłopak nic nie rozumiejąc siedzi otępiały, ona wyśmiewa się z dawnego uczucia. Wydaje się, że już jej na niczym nie zależy, że bierze życie pełnymi garściami, nie patrząc w przyszłość. W głowie ma taki syf, że nie potrafi o nim opowiedzieć nawet w kontekście żartów.
Matka, to osoba, która powinna prowadzić przez życie, ukazując sytuację, które powinno się omijać, powinna być przewodniczką. Matka bohaterki, którą poznajemy w szóstym portrecie, takiego oparcia nie miała. Matka wyzuła ją z emocji, zostawiając w niej pustkę i płytkość. Dziewczyna zaczęła palić, bo nikt nie powiedział jej, jak może to na nią wpłynąć. Właśnie taką postać poznajemy.
Bohaterów jest wiele więcej, ale jeżeli dalej bym się nad nimi rozpisywała, to chyba nikt nie przeczytałby całej oceny. Na podstawie tych pięciu postaci, mogę powiedzieć, że wszystkie one są głębokie i niosą za sobą jakąś naukę. Można się nad ich sytuacją zastanowić i postawić w ich miejscu. Nie mam im nic do zarzucenia, bo są naprawdę fantastyczne.
Fabuła
Fabuły są bardzo ciekawe. Nie trzymasz się jednego tematu, potrafisz opisać wszelkie sytuacje. Jako nastolatka mogę się wczuć tylko w kilka z nich, ale jestem przekonana, że dla pełnoprawnych kobiet muszą one oddawać życie codzienne. Może opiszę kilka z nich, aby dobrze to pokazać. Wybiorę te, które różnią się od siebie dosłownie wszystkim.
1: "Portret namalowany przez Szatana."- w tym portrecie kobiety, ukazałaś całą nienawiść,żal i brak skrupułów wzgardzonej kobiety. Element fantastyczny w tekście (Piekło), dla mnie samej pokazuje, że jeżeli panna się uprze to nawet po śmierci nie odpuści. Szatan maluje portret takiej właśnie dziewczyny i jest dla niej pełen podziwu, sama byłam zachwycona tym, jak oddałaś ten temat.
2:"Portret matki."- kobietę jaką ukazałaś, większość nazwałaby złą matką i od razu skreśliliby ją z listy ludzi. Nikt nie zastanawia się, co się stało, że taka właśnie dorosła. Wyzuta z uczuć, niepotrafiąca o nich mówić. Szkoda, że nie wszyscy mają tę odrobinę empatii, która pozwala im zajrzeć w głąb tak, jak to zrobiłaś ty. Najczęściej to dzieci i wnuki są poszkodowane, z powodu błędu starszych. Według mnie rodzice, którzy nie potrafią się porozumieć ze sobą i z dzieckiem, robią z niego emocjonalny wrak.
3:"Portret z gitarą."- tym portretem podbiłaś moje serce. Właśnie w tym tekście zawarłaś całą esencję kobiecego uporu i zaborczości. Kobieta zauważa ironię losu w dwóch linijkach piosenki. Dla niej zdrada oznaczała najwyższą karę, śmierć. Siedzi w domu kochanki swojego faceta, którą poznała kiedyś tam, i już widziała fałsz w jej głosie i twarzy. Teraz zadowolona z siebie czekała na wykonanie swojego zadania. Bo za cudzołóstwo należy się najwyższa cena. Nazwa niepozorna, a tak głęboka treść.
4:"Portret w tańcu."- Kolejny dwuznaczny tytuł. Spodziewać się można po nim wszystkiego, a jednak Ty wybrałaś szermierkę. Dla kobiety to właśnie był taniec. Taniec ze szpadą. Połączenie ciała i metalu. Jeden rytm. Dla kobiety to była pasja, nie przejmowała się zdziwionymi spojrzeniami przechodniów, bo wie, że zaraz znów zatańczy.
5:"Portret z wilkołakiem."- ah, te reklamy. Kobieta, która spała przez pięć minut, wstaje rześka i wypoczęta udając, że spała całą noc. Ta, jasne. Tak naprawdę to kobieta wygląda tak, jak to opisałaś ty. Włosy w nieładzie, rozciągnięta piżama, ulubione puchate papucie na nogach. Żadna piękna, uwodzicielska laska, tylko normalna śmiertelniczka po niezbyt udanej nocy, ratująca się kubkiem mocnej kawy (w moim wypadku rozpuszczalna z mlekiem). Znam ten ból.
Opisów jest dużo, są dokładne. Nie da się po prostu nic od nich więcej oczekiwać. Może i nie są zbyt długie, ale podoba mi się, że przepełniłaś je emocjami, pozostawiając jednak wyobraźni wiele do działania.
Dialogi istnieją u Ciebie jedynie jako uzupełnienie. Nie prowadzisz nudnych, suchych, banalnych rozmów, lecz napełnione charakterem bohatera. Zapis jest jak najbardziej poprawny.
Świat przedstawiony. Ah, nawet tu nie zawodzisz czytelnika. Delikatnie kreujesz świat, w którym znajduje się bohaterka, resztę pozostawiając Twoim czytelnikom. Za to należy Ci się duży punkt.
Podoba mi się jeszcze jedno. Cytaty nad rozdziałami. Wprowadzają one w jakimś stopniu do opowieści, nie zdradzając za wiele, ale budząc ciekawość.
Opisów jest dużo, są dokładne. Nie da się po prostu nic od nich więcej oczekiwać. Może i nie są zbyt długie, ale podoba mi się, że przepełniłaś je emocjami, pozostawiając jednak wyobraźni wiele do działania.
Dialogi istnieją u Ciebie jedynie jako uzupełnienie. Nie prowadzisz nudnych, suchych, banalnych rozmów, lecz napełnione charakterem bohatera. Zapis jest jak najbardziej poprawny.
Świat przedstawiony. Ah, nawet tu nie zawodzisz czytelnika. Delikatnie kreujesz świat, w którym znajduje się bohaterka, resztę pozostawiając Twoim czytelnikom. Za to należy Ci się duży punkt.
Podoba mi się jeszcze jedno. Cytaty nad rozdziałami. Wprowadzają one w jakimś stopniu do opowieści, nie zdradzając za wiele, ale budząc ciekawość.
Styl i zasób słownictwa
Masz bardzo ciekawy styl, przy Twoich portretach po prostu nie da się nudzić. Opisujesz wszystko w bardzo plastyczny i lekki sposób, który przyciąga czytelnika. Także zasób słów masz duży, nie powtarzasz w koło jednego wyrazu, lecz znajdujesz mu synonim, dzięki czemu tekst jest przejrzysty i miły dla oka. Portrety dają do myślenia, a ich przekaz może czasem zszokować. Masz talent, dziewczyno.
Zaciekawienie czytelnika
To jak piszesz zaciekawia czytelnika. Mnie osobiście nie chciało się odejść od Twoich historii, dopóki nie doczytałam ich do końca. Zapewniam, że nie pozostanę obojętna i będę wpadać częściej, bo to jak, i co piszesz, naprawdę mi się podoba.
Oryginalność
Może i one-shoty nie są oryginalne, ale pod Twoimi palcami tworzą się historie, których nie da się nie zapamiętać lub opuścić po połowie tekstu. Tematy, które poruszasz ,znacząco różnią się od tego, co do tej pory czytałam, oczywiście pozytywnie, a styl, jakim je opisujesz, naprawdę mi się podoba, i nie tylko mi. Twój styl jest strasznie kobiecy, miły dla oka. Portrety psychologiczne są trudne do napisania, lecz Ty jesteś nieziemskim pisarzem, bo z Twojej klawiatury powstaje coś pięknego. Gdy czyta się te historie, człowiek wczuwa się w bohaterkę.
60/60
4. Poprawność
Błędów było kilka, ale z tego co wyczytałam, były one zamierzone, więc nie mam się do czego przyczepić.
20/20
5. Ramki
Ramki są poprawne, w żadnej błędu nie zauważyłam. Zostały ciekawie napisane, szczególnie dwie mi się spodobały "O blogu" i "O Magdzie". Zastanawia mnie jedna rzecz, skoro w spamie nie chcesz ani reklam opowiadań, ani reklam Ocenialni, ani reklam Szabloniarni, to nic nie zostaje, więc po co Ci ta ramka, nie lepiej ją usunąć? Nie powiem, że nie, bo są estetyczne i porządne, na tym tle nie mam nic do zarzucenia, linki i odnośniki działają, zostaje jedynie wystawienie Ci maksymalną liczbę punktów.
5/5
6. Statystyki
Komentarze są w większości pozytywne, w niektórych zawarte są wszelkie błędy jakie popełniłaś, ale z tego co widzę od razu je poprawiasz lub odpowiadasz osobie czemu ma być tak, a nie inaczej. SPAMu nie widziałam.
5/5
7. Inne
+1- za wciągające historie.
8. Podsumowanie
Podczas pisania tej oceny dobrze przyjrzałam się Twojemu blogowi, i choć zdania nie zmienię wygląd nadal mi nie pasuje, coraz bardziej mi się podobał. Znalazłam w nim jakąś głębię i nie tylko w nim, nawet w tekstach, których wcześniej nie zrozumiałam, bo w nich zawsze szukam tego czegoś i Ty właśnie to masz. Zostaje mi tutaj życzyć Ci dużo weny i abyś nadal doskonaliła swój styl, który już teraz jest świetny.
104 pkt. co daje Ci ocenę bardzo dobrą.
~~
Tak ode mnie do wszystkich, którzy nie widzą za co odejmuję punkty, proszę czytać ocenę ze zrozumieniem.
Nie wiem czy napisałabym tę ocenę, gdyby nie to, że moja klasa poszła do kina i mogłam zostać w domu. No, ale udało się, i znalazłam sposób na wenę. Oglądam "Szybkich i wściekłych" i wena wraca. (Jak ja kocham szybkie samochody!! )
Pozdrawiam. ; )
~~
Tak ode mnie do wszystkich, którzy nie widzą za co odejmuję punkty, proszę czytać ocenę ze zrozumieniem.
Nie wiem czy napisałabym tę ocenę, gdyby nie to, że moja klasa poszła do kina i mogłam zostać w domu. No, ale udało się, i znalazłam sposób na wenę. Oglądam "Szybkich i wściekłych" i wena wraca. (Jak ja kocham szybkie samochody!! )
Pozdrawiam. ; )